w Kurzętniku
Rok założenia 1981
Sygnalistyka myśliwska jest tak stara jak samo łowiectwo. Narodziła się kilkadziesiąt tysięcy lat temu, w epoce kamiennej. Stworzyła ją praktyczna konieczność porozumiewania się: na grubego i niebezpiecznego zwierza można było polować jedynie w wielkiej grupie. Konieczność komunikowania się między sobą poszczególnych uczestników łowów dała początek sygnalistyce łowieckiej. Z czasem do wartości czysto użytkowej sygnałów doszedł ich walor obrzędowy i artystyczny. Dzisiejsze sygnały to połączenie wszystkich trzech sfer, w jakich funkcjonują sygnały – komunikacyjnej, obrzędowej i artystycznej.
Słownictwo myśliwych należy do najdawniejszych przejawów kultury łowieckiej. Ukazuje bogactwo i barwność języka naszych przodków.
Z nastaniem kultury nowożytnej oraz upowszechnieniem współcześnie rozumianego myślistwa wykształcił się swoisty język porozumiewawczy myśliwych. Geneza słownictwa łowieckiego sięga czasów prasłowiańskich, a jego rodowód wywodzi się ze staropolszczyzny i początków polskiego języka literackiego. Jego największy rozkwit przypada na XV–XVII wiek, kiedy za sprawą władców i czerpiącej od nich wzorce szlachty, stosowanie słownictwa myśliwskiego weszło do trwałych kanonów zachowań myśliwskich.
Od czasów pierwotnych do dziś myśliwi powierzali swoje łowieckie losy nadprzyrodzonym siłom. Na przestrzeni dziejów, w zależności od stopnia rozwoju ludzkości, obowiązujących religii, opiekunowie zmieniali się, czasem było ich kilku jednocześnie. W przedchrześcijańskiej Polsce opiekę nad łowcami sprawowała boginka Dziewanna. Cześć oddawano również Radygostowi, a także Światyborowi.
Czasy chrześcijańskie przyniosły patronów: św. Sebastiana – patrona łuczników, św. Eustachego, św. Bawona – patrona sokolników. Jednak najpotężniejszym patronem myśliwych, a także leśników, strzelców,jeźdźców, jest św. Hubert.
Z głębokim żalem i smutkiem informujemy, że dnia 6 czerwca 2022 r. do "Krainy Wiecznych Łowów" odszedł nasz serdeczny przyjaciel, towarzysz łowów oraz wspaniały Kolega Ś.p. Tadeusz Żurański, wieloletni członek naszego Koła. Pamięć o Nim na zawsze pozostanie wśród nas, a knieja, którą tak umiłował, niech wiecznie szumi nad Jego mogiłą!